
W drugiej dekadzie XXI wieku na scenę kultury popularnej wkroczył nowy, potężny archetyp: Girlboss. Była to postać definiująca ducha swoich czasów – epoki start-upów, mediów społecznościowych i rosnącej widoczności kobiecych ambicji. Uosabiała obietnicę, że każda kobieta, uzbrojona w determinację, smartfon i dobre hasło marketingowe, może zbudować własne imperium. Ten archetyp stał się fenomenem, inspirując miliony, ale z czasem wywołał również szeroką dyskusję na temat natury sukcesu, feminizmu i kultury pracy. Prześledźmy jego ewolucję – od narodzin ikony po moment, w którym stał się złożonym symbolem do redefinicji.
Geneza: Jak narodziła się ikona nowej generacji
U podstaw archetypu leży historia, która porwała wyobraźnię milenialsów. W 2014 roku Sophia Amoruso, założycielka modowej marki Nasty Gal, opublikowała książkę „#GIRLBOSS”. Była to autobiograficzna opowieść o drodze od sprzedawczyni na eBayu do prezeski jednej z najszybciej rozwijających się firm w USA. Publikacja ta dała nazwę i ramy całemu zjawisku. Girlboss była przedstawiana jako postać, która odrzuca tradycyjne, męskie zasady korporacyjnego świata na rzecz własnej, bardziej autentycznej i kreatywnej ścieżki na szczyt.
Estetyka i język władzy: Wizualny kod sukcesu
Girlboss nie była tylko ideą – była starannie wykreowaną estetyką. Jej świat wizualny, idealnie skrojony pod Instagram, składał się z minimalistycznych biur, laptopów Apple, notatników Moleskine i nienagannych stylizacji, łączących profesjonalizm z modowym zacięciem. Język tego archetypu opierał się na haśle „hustle” (harówka), które zostało nobilitowane i przekształcone w cnotę. Narracja ta promowała kulturę ciągłej produktywności, samodoskonalenia i przekuwania pasji w dochodowy biznes, co silnie rezonowało z aspiracjami młodego pokolenia.
Zobacz także: Morally grey character: Dlaczego kibicujemy bohaterom, których powinniśmy nienawidzić?
Filozoficzne zaplecze: Idea „włączania się do gry”
Ideologicznym wsparciem dla fenomenu Girlboss była książka Sheryl Sandberg, dyrektorki operacyjnej Facebooka, pt. „Włącz się do gry” („Lean In”). Sandberg argumentowała, że kobiety, aby osiągnąć sukces, powinny aktywnie walczyć o swoją pozycję, być bardziej asertywne i nie bać się ryzyka. Ta filozofia, skupiona na indywidualnym działaniu i przełamywaniu wewnętrznych barier, stała się kluczowym elementem myślenia Girlboss. Podkreślała rolę osobistej determinacji jako głównego narzędzia do pokonywania przeszkód na drodze zawodowej.
Zwrot w narracji: Pojawienie się głosów krytycznych
Z biegiem lat jednolity wizerunek Girlboss zaczął pękać, a w przestrzeni publicznej pojawiły się nowe perspektywy. Zaczęto zwracać uwagę, że archetyp ten często koncentruje się na doświadczeniach uprzywilejowanych kobiet, pomijając wyzwania, z jakimi borykają się kobiety o innym pochodzeniu etnicznym, statusie ekonomicznym czy tożsamości. Pojawiły się również relacje byłych pracowników firm zarządzanych przez znane „Girlbosses”, które opisywały wymagającą, a czasem toksyczną kulturę pracy. Te głosy zapoczątkowały debatę na temat tego, czy przejęcie władzy przez kobiety automatycznie prowadzi do stworzenia lepszego środowiska pracy.
Od ikony do mema: Archetyp w nowym kontekście kulturowym
Kultura internetowa, która wyniosła Girlboss na piedestał, z czasem zaczęła ją redefiniować. Popularność zdobyło ironiczne hasło „Gaslight, Gatekeep, Girlboss”, używane do opisywania sytuacji, w których kobiety na stanowiskach władzy powielały negatywne wzorce zarządzania. Ta zmiana w odbiorze zbiegła się z szerszymi trendami kulturowymi, takimi jak „quiet quitting” czy poszukiwanie równowagi między życiem zawodowym a prywatnym (work-life balance). Aspiracyjny charakter archetypu zaczął być kwestionowany przez młodsze pokolenie, dla którego definicja sukcesu uległa zmianie.
Zobacz także: Od nienawiści do namiętności: Dlaczego motyw hate to love to przepis na literacki bestseller?
Dziedzictwo Girlboss: Złożony obraz kobiecej ambicji
Dziś archetyp Girlboss jest postrzegany jako złożony i wielowymiarowy fenomen kulturowy. Z jednej strony, odegrał ważną rolę w normalizacji kobiecej ambicji i przedsiębiorczości, inspirując wiele kobiet do zakładania własnych firm i sięgania po wysokie stanowiska. Z drugiej strony, jego ewolucja i krytyka, jakiej został poddany, sprowokowały kluczową dyskusję na temat różnorodności, inkluzywności i prawdziwej natury feministycznego przywództwa w świecie biznesu. Historia Girlboss pozostaje ważnym studium przypadku, pokazującym, jak idee dotyczące sukcesu i władzy zmieniają się wraz z całym społeczeństwem.
Twoja biblioteczka do badania archetypu
Chcesz głębiej zrozumieć ten fenomen? Oto książki, które przedstawiają go z różnych perspektyw, pozwalając na wyrobienie sobie własnej, pogłębionej opinii.
-
„Siedmiu mężów Evelyn Hugo” Taylor Jenkins Reid – Powieściowe studium kobiety, która w połowie XX wieku buduje swoją karierę w Hollywood na własnych zasadach. Evelyn Hugo to postać, którą można uznać za prekursorkę archetypu Girlboss – świadomie kreuje swój wizerunek, podejmuje trudne decyzje i bezwzględnie dąży do celu, pokazując różne odcienie kobiecej siły i ambicji.
-
„Chłopki. Opowieść o naszych babkach” Joanny Kuciel-Frydryszak – Ważny kontekst historyczny i społeczny. Ten reportaż, opisując życie i pracę kobiet na polskiej wsi, stanowi istotny kontrapunkt dla wyidealizowanej, miejskiej narracji o sukcesie. Pokazuje, jak bardzo doświadczenie pracy i ambicji jest zależne od klasy społecznej i historycznych uwarunkowań.
-
„#GIRLBOSS” Sophia Amoruso – Lektura źródłowa, niezbędna do zrozumienia genezy fenomenu. Dziś czytana jest jako dokument swojej epoki, który pokazuje, jakie idee i jaka estetyka stały u podstaw archetypu i co tak mocno rezonowało z pokoleniem milenialsów w drugiej dekadzie XXI wieku.
-
„Jakoś to będzie. Szczęście po polsku” Beaty Chomątowskiej – Reportaż o współczesnej Polsce i naszych aspiracjach. Autorka przygląda się, jak Polacy definiują sukces i szczęście, często w kontrze do zachodnich, korporacyjnych wzorców. To doskonałe tło do zrozumienia, jak globalny archetyp Girlboss był i jest adaptowany lub odrzucany na naszym lokalnym gruncie.
